Moje sprawdzone sposoby na rozwój i naukę w domu przy małym dziecku

12 czerwca 2016

Moje sprawdzone sposoby na rozwój i naukę w domu przy małym dziecku

Czujesz, że macierzyństwo sprawia że stoisz w miejscu, a może nawet się uwsteczniasz? Potrzebujesz się rozwijać i iść do przodu pomimo tego, że całe dnie jesteś z dzieckiem w domu? Poziom intelektualny Twojego malutkiego dziecka to trochę za mało? To normalne. Prawie każda matka zostająca w domu dłużej z dzieckiem tak ma. Ja też tak miałam. Czułam się fantastycznie, że spędzam tak wiele czasu z dzieckiem, ale jednocześnie byłam zmęczona brakiem większych wyzwań intelektualnych. Czułam, że jak przez wiele miesięcy nie robię nic innego tylko karmię, przewijam, gotuję i sprzątam to trochę mi ten mózg parcieje. Nie mogłam zostawić dziecka i iść sobie na kurs języka, czy tam wyskoczyć na jogę. Potrzebowałam czegoś, co od czasu do czasu pozwoli mi  poużywać mózgu jak za dawnych czasów przy jednoczesnym zostaniu w domu z dzieckiem. Moje sposoby nie są idealnie, nie zawsze mam nawet czas i siłę, ale jednak to właśnie te punkty wypisane poniżej sprawiają, że czegoś się uczę i jakoś się dalej rozwijam pomimo tego, że jestem w domu z dzieckiem.

img_017Moje sprawdzone sposoby na rozwój i naukę w domu przy małym dziecku

#1 Podcasty

To mój ulubiony sposób na naukę i zdobywanie ciekawych informacji. Dla niewtajemniczonych podcast to nic innego jak nagranie które, możemy słuchać na telefonie czy laptopie/komputerze, które zazwyczaj jest w postaci mniej lub bardziej regularnych odcinków. Co ważne podcasty są bezpłatne i możemy je odsłuchiwać w specjalnych aplikacjach, na stronie twórcy, a nawet pobierać i odtwarzać offline. Możliwość pobierania i zapisywania podcastów, sprawia że słucham ich na spacerach z dzieckiem, jak sprzątam, gotuję, przy jeździe samochodem i we wszystkich innych możliwych sytuacjach. Ostatnio jestem od nich wręcz uzależniona. Słucham podcastów o rozwoju własnej firmy, zdrowym odżywaniu, minimaliźmie, czy robię kursy nauki angielskiego i mam ochotę słuchać więcej i więcej. To wspaniałe, że ludzie dzielą się swoja wiedzą i masowo ją udostępniają w tak prosty sposób. Wystarczy tylko chcieć wiedzieć więcej. Jeśli jeszcze nie korzystacie z podcastów, to szczerze Wam polecam. A jak macie jakieś ulubione kanały z podcastami to podzielcie się proszę nimi w komentarzach.

img_041

#2 Ebooki

Ebooki to nic innego jak książki, tyle że czytane przez lektora. Nie trzeba kartkować, czy zaznaczać zakładką gdzie skończyliśmy czytać. Wystarczy tylko odpowiednio wcześniej przygotować sprzęt, głośniki/słuchawki i nie ma co narzekać że jesteśmy w tyle z czytaniem nowości, bo przy dziecku to nie ma jak czytać. Można słuchać tak jak i podcasty – wszędzie. Minusem może być tylko lektor, który jeśli będzie czytał jak komputer to może popsuć cały urok książki (mnie się tak niestety raz trafiło).

#3 YouTube

Znajdziemy tam wszystko co sobie wymarzymy. Kurs jogi, angielskiego, bajki, nauka makijażu, gimnastyka dla młodych mam, muzyka relaksacyjna, tutoriale z photoshopa i miliony innych. Wpisujesz to co Cię interesuje i oglądasz, albo słuchasz i czasami zerkasz okiem jednocześnie gotując zupę, a jak czegoś nie dosłyszysz, to nie ma dramatu, bo nagranie możesz odtwarzać bez końca. YouTube dla mnie jest odpowiednikiem telewizora (którego notabene nigdy nie mieliśmy w mieszkaniu), tyle że dużo lepszym. Oglądam to co chcę, kiedy chcę i często przy tym zdobywam nową wiedzę.

#4 Aplikacje na telefony i tablety

Karmiąc dziecko piersią/butelką, lub robiąc inne czynności nie wymagające większej pracy naszego mózgu i ciała warto zamiast kolejnego przewijania Facebooka, czy tam Instagrama zadbać o swój rozwój i szare komórki. Czekają na nas tysiące aplikacji, które tylko marzą żeby zainstalować się na naszym telefonie czy tablecie. Wiele z nich jest bezpłatnych, a jak kosztują to często jest to jednorazowa, niewielka opłata. Od Sudoku, poprzez kursy nauki języka aż po szachy czy aplikację z ćwiczeniami i zagadkami dla naszego mózgu. Pamiętam, że jakiś rok temu czułam, że mój mózg po wielu nieprzespanych nocach  był w gorszej formie. Ściągnęłam na swój telefon jakaś aplikację do ćwiczenia mózgu i serio czułam już po kilku dniach, że wchodzę na szybsze obroty, że wracam do formy.

Moje sprawdzone sposoby na rozwój i naukę w domu przy małym dziecku

#5 Bajki w języku obcym

Jak oglądać już bajki, to tak żeby był z tego jakiś pożytek. Polecam uruchamianie bajek w językach innych niż nasz ojczysty język.  Angielski, niemiecki, hiszpański, włoski i co tam sobie zamarzycie. Dziecko ma frajdę z bajki i uczy się przy okazji języka, a mama razem z nim. My oglądamy bajki po angielsku na YouTube i Netflixie. Szczerze mówiąc, to odcinki Peppy Pig i paru innych bajek mogę recytować z pamięci po angielsku nawet obudzona w środku nocy. I nie myślcie, że bajki są tylko na banalnym poziomie. Może i Peppa Pig tak, ale znajdziecie wiele bajek które mogą fantastycznie wzbogacić Wasz język.

#6 Czytnik książek – Kindle

Od kilku lat mam czytnik książek, który pomógł mi czytać jeszcze więcej książek. Dzięki niemu czytałam w tramwaju, autobusie, na przerwie w pracy, w podróży o na wakacjach mając pod ręką jednocześnie kilkanaście książek, których nie trzeba dźwigać. Do tego dużo łatwiej trzyma się go w dłoni niż tradycyjną książkę. Po urodzeniu dziecka na jakis czas poszedł w odstawkę, ale wrócił po jakimś czasie do łask w czasie karmienia dziecka i spacerów.

#7 Blog

To mój numer jeden, ale umieszczam go na końcu bo to najmniej uniwersalny sposób ze wszystkich. Dzięki temu, że prowadzę LiveSnapBlog, czuję że żyję, czuję że się rozwijam i że poznaję wiele fantastycznych osób. Nie piszę tego teraz tutaj, żeby zachęcić Was do blogowania, bo przecież nie każdy jest do tego stworzony. Jednak jeśli teraz czytacie ten wpis, to wychodzi na to że zaglądacie na mojego bloga (i pewnie na wiele innych miejsc w sieci). Co Wam mogę polecić to jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to przełamanie się  i zaangażowanie w komentarze i lajki. To nic nie kosztuje poza czasem, a serio dużo daje i Czytelnikowi i autorowi. Aktywując się wiem, że jesteś co czujesz i myślisz, a TY możesz mi się wygadać i dać bliżej poznać. Powstaje nowa więź i robi się milej każdej ze stron. Przyznaję z ręką na sercu, że sama miałam problem z przełamaniem się do lajkowania i komentowania. Czułam jakby te moje lajki miały się zaraz skończyć, a przecież to nie prawda. Odważyłam się i czuję się lepiej dając autorowi znać lajkiem, że widziałam, że lubię. Coraz częściej piszę też komentarze i to też jest ekstra. Wystarczy się dać wciągnąć i świat jakby się dla nas otwiera i możemy wszyscy od siebie nawzajem czegoś się nauczyć.
img_013

To moje 7 sposobów na rozwój i naukę przy małym dziecku.  A jakie są Twoje sposoby? Co robisz, żeby Twój mózg zbyt serio nie wziął sobie do serca słowa urlop podczas wszystkich urlopów wychowawczych i macierzyńskich? Podziel się koniecznie w komentarzach poniżej.

PS. Lubisz Mameska.com? Chcesz być z blogiem na bieżąco? Zapraszam do polubienia profilu na Facebooku  i Instagramie.

You Might Also Like