Znikopis, czyli magiczne rysowanie bez brudzenia

6 kwietnia 2016

znikopis

Znikopis.Ukochany pochłaniacz czasu

Zapomniałam Wam o nim wspomnieć w ostatnim poście o naszych nowościach (do zobaczenia tutaj), dlatego też postanowiłam zrobić z tego oddzielny post i podzielić się kilkoma kadrami, które zrobiłam spontanicznie jeszcze w styczniu. W końcu to cudeńko zasługuje na oddzielny post, bo to nasz absolutny hit zabawkowy od czasu powrotu do Polski. Bije na głowę wszystkie inne zabawki i chyba nie muszę wspominać, że jest oczywiście codziennie w użyciu.

znikopis

Znikopis? Co w nim takiego fantastycznego?

Nigdy się nie kończy i nie mamy pomazanych ścian czy łapek, czyli czysta zabawa. Nie da się też zgubić pisaczka. Do tego mocno pochłania moje dziecko (czasem mam dzięki temu chwilę spokoju) i jeszcze bardzo pozytywnie wpływa na rozwój. Od bazgrołów bez ładu i składu dochodzimy już do coraz ładniejszych kółeczek i innych uroczych dzieł artystycznych. Fantastycznie było obserwować jak moje dziecko błyskawicznie załapało o co chodzi i samo sobie tak pięknie czyści malutkimi łapkami tablicę. Oj, no uwielbiam obserwować pracę w toku ze znikopisem i to skupienie na małej buzi.

znikopis

Zestaw znikopisów, czyli podwójna zabawa

Nie mając zbyt dużego wyboru kupiłam zestaw z dwoma znikopisami. Jeden duży, drugi malutki (taki w sam raz na podróż). Większy miał jeszcze dorzucone magnesy do rysowania, ale u nas się nie sprawdziły i “ozdabiają” aktualnie lodówkę. W każdym razie to, że to były dwa znikopisy powoduje, że zabawka jest jeszcze większym hitem. Moje dziecko uwielbia kiedy rysujemy razem. Oczywiście każdy na swoim znikopisie, a Ona wszystkim zarządza.

img_004

Czy znikopis ma wady?

Jak wszystko tak i znikopis ma wady, choć to zależy od punktu patrzenia. :P Czasami brakuje kolorowych mazaczków, a same arcydzieła są dość ulotne i nie damy rady ozdobić nimi lodówki. No chyba, że zrobimy zdjęcie, które potem wydrukujemy. ;) Jak dla mnie znikopisy same w sobie w większości przypadków dosyć słabo wyglądają. Ten nasz przynajmniej kiepsko wygląda.

Gdzie kupiłam znikopis?

Pewnie pojawią się takie pytania, więc już śpieszę z odpowiedzią. Nasz duet dużego i małego znikopisu zakupiłam w Tesco. Podobny i nawet ładniejszy znikopis online znajdziecie tutajtutaj, tutaj albo tutaj takie wypasione cudeńko.

Znikopisy, to chyba dość popularna sprawa, dlatego też jestem ciekawa Waszej opinii. Czy u Was to też taki hit i niezbędnik?

 

znikopis

PS. Lubisz Mameska.com? Chcesz być z blogiem na bieżąco? Zapraszam do polubienia profilu na Facebooku  i Instagramie.

 

znikopis


Wpis zawiera linki afiliacyjne. Jeśli zatem klikniesz na te linki lub dokonasz za ich pomocą zakupów to bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów pomagasz mi utrzymać i rozwijać dalej bloga. Wielkie dzięki!

You Might Also Like