Sposoby na niejadka. 10 zasad, które u nas się sprawdzają

27 sierpnia 2015

 

Sposoby na niejadka

Tak, mam w domu niejadka. To dość nietypowy niejadek, bo… bardzo jadek jeśli chodzi o karmienie piersią, ale niejadek jeśli chodzi o inne posiłki. Nieważne jak starannie szykuje śniadania, obiadki, deserki, kolacyjki to i tak te wszystkie kaszki, obiadki i kolacje przegrywają z mlekiem. Coraz mniej, ale jednak wciąż muszę kombinować, żeby córka zjadła coś konkretnego. Po kilku miesiącach prób i błędów wypracowałam kilka zasad, które czasem lepiej, a czasem gorzej, ale jednak zazwyczaj działają.

Moje sposoby na niejadka:

1. Nie robię nic na siłę

Po pierwsze, nie zmuszam do jedzenia, bo zmuszanie przynosi odwrotne skutki i zniechęca do jedzenia i próbowania nowych smaków. Jak usłyszę mocne i stanowcze NIE, to po prostu odpuszczam i próbuję za jakiś czas.

2. Jestem cierpliwa

Podobnież zanim się dziecko przekona się do niektórych smaków, to potrzebuje czasem kontaktu z nimi nawet 10-15 … Jak nie zasmakowało teraz, to może zasmakuje innym razem. Cierpliwość to podstawa.

3. Wszyscy jemy to samo

Zmodyfikowałam nasze posiłki tak, aby były odpowiednie dla córki. Dla nas zdrowiej i łatwiej. Ostatnio nawet z tej okazji zainwestowałam w parowar. I wiecie co? To był strzał w dziesiątke. Proste, zdrowe obiady dla całej rodziny.

4. Daję małe porcje

Zbyt duża ilość jedzenia rozprasza i zamiast trafiać do buzi to jest zrzucana, albo przeciskana między palcami. Jak np. jemy maliny, to po jednej, a nie kilka naraz.

5. Wyciszam otoczenie

Przed śniadaniem, obiadem i kolacją sprzątam zabawki i wszelki inne rozpraszacze. Jemy w ciszy i spokoju i koncentrujemy się na jedzeniu.

6. Podrzucam przekąski

“Przypadkowo” kładę gdzieś obok miejsca zabawy przekąski. Kilka chwil i nowy obiekt jest zauważany i… degustowany ku mojej uciesze.

7. Zastawa jak mama i tata

Praktycznie porzuciłam miseczki i kubeczki dla dzieci. Najczęściej jemy z talerza mamy, albo taty i używamy prawdziwych łyżeczek i kubków dla dorosłych. Smakuje o niebo lepiej, niż z dziecięcych akcesoriów. W końcu córka jest “prawie dorosła”.

8. Pozwalam jeść samodzielnie

Widok przeciskanego banana przez palce rozkłada mnie na łopatki, ale czego się nie robi, żeby dziecko nauczyło się jeść. Przecież musi sprawdzić teksturę i konsystencję. Staram się też nie przejmować poplamionymi ubrankami i ubrudzoną podłogą, bo przecież prawie wszystko da się wyprać i posprzątać.

9. Chwalę

Motywuję do jedzenia, biję brawo, głaszczę po głowie nawet, jeśli nie udało się zjeść całego posiłku. Daję jasne sygnały, że jedząc przygotowane jedzenie robi coś dobrego.

10. Zaczynam jeść pierwsza

Posiłek, który przygotowuję dla córki zaczynam jeść “przypadkowo” i pokazuję jak bardzo mi smakuje. Zazwyczaj nie muszę już dalej częstować, bo mój niejadek sam jest ciekawy, co ja tam takiego smacznego zajadam.

 

A u Was jak jest z jedzeniem? Jakie polecacie sposoby na niejadka?


Dzięki za wizytę i do zobaczenia ponownie.

 Chcesz być na bieżąco? Obserwuj mnie na Facebooku,  Instagramie  i InstaStories.

 

Monika

You Might Also Like