Testujemy wózek Peg Perego Book Plus S Pop Up – wersja spacerowa i głęboka

21 sierpnia 2015

img_011
Do tej recenzji zbierałam się już bardzo długo, ale jakoś zawsze nie było mi po drodze. Czas najwyższy, bo jeszcze trochę i zapomnę co i jak. W końcu nie używam tego wózka od końcówki kwietnia. 

Dlaczego zdecydowałam się na Peg Perego Book Plus S Pop Up?

Przeczytałam Internet dwa razy, przejrzałam dziesiątki stron z wózkami, obejrzałam kilka godzin recenzji i doszłam do wniosku, że nie ma wózka idealnego dla mnie. Dramat, prawda? :P Włoski wózek Peg Perego od początku nie był ideałem, ale do zakupu przekonało mnie to, że wózek jest lekki, składa się do niewielkich rozmiarów bez odpinania gondoli czy spacerówki (mieliśmy wtedy małe auto miejskie z niewielkim bagażnikiem), ma kołyskę w gondolce, duży kosz na zakupy, lekkie koła, uchwyt do przenoszenia gondolki, dobrze zabudową budkę i ochronki na nogi. Dodatkowo zachęcał mnie również filmik reklamowy producenta (zamieszczam poniżej).

Jaki zestaw wybrałam? Jaka cena?

Włoski wózek Peg Perego zakupiłam w zestawie 4w1. Za gondolkę, stelaż, spacerówkę, torbę, pokrowce na nóżki, baza izofix, fotelik zapłaciliśmy około 3400zł. Moim zdaniem to cena dość wysoka biorąc pod uwagę jakość wykonania, z drugiej strony mamy cały zestaw i na spacery i do jazdy samochodem, więc nie jest tak źle.

recezja wózek peg perego book s pop up

Gondolka Peg Perego Book Plus S Pop Up

Z gondoli korzystaliśmy bardzo intensywnie. Przydawała się nie tylko jako wózek, ale również jak łatwo przenośne łóżeczko do spania w ciągu dnia i w nocy. Jak trzeba było to bujało się na płozach jak kołyskę i dziecko szybko zasypiało. Można było też bez problemu zablokować płozy. A jak gondolka była chwilowo niepotrzebna, to można było złożyć na płasko i wsunąć pod łóżko. Czad, co? :)  W środku biała z możliwością wypięcia (na suwak) wkładki do prania. Nie prałam wnętrza, bo zawsze starałam się czymś wyłożyć w środku (ze strachu przed ulaniem.:P). Przez dłuższy czas używaliśmy też dodatkowego materacyka. Można też regulować oparcie głowy dziecka na trzech poziomach (czasem się przydawało). Rozmiarowo nie jest to jakaś bardzo duża gondola, bo raczej miała średnie rozmiary. Gondolkę używaliśmy nieco ponad pięć miesięcy. Przesiedliśmy się na spacerówkę, bo był środek zimy i ledwo co się mieściliśmy w śpiworku i kombinezonie, a córka i tak już za długo nie chciała leżeć.

 

Spacerówka Peg Perego Book Plus S Pop Up

Przesiadałam się na spacerówkę bardzo podekscytowana, ale dosyć szybko dotarło do mnie, że to nie jest spacerówka dla nas. Teoretycznie spacerówka bardzo dobra bo lekka z funkcją jeżdżenia przodem i tyłem do kierunku jazdy, wypinanym pałąkiem, dużą budką. Jednak okazało się, że siedzisko było jakby źle wyprofilowane. Ala zsuwała się raz na lewą stronę, raz na prawą stronę. Często wisiała w kroku na samych pasach i nie była zadowolona. Używaliśmy jakieś cztery miesiące i nie wspominam tego najlepiej.  Do tego plastiki zacinały się przy regulowaniu podparcia, czy przy składaniu.

img_003

Wygląd i tapicerka Peg Perego Book Plus S Pop Up

Wózek od początku nie zachwycał mnie wyglądem (wtedy zachwycałam się Joolz, ale był za ciężki i za wielki). Peg Perego Book Plus S Pop Up to nie jest jakiś brzydki wózek, ale i nie jest szałowy. Jest normalny. Niby to nie wada, bo wózek jak wózek ma wozić bezpiecznie dziecko, ale prawie każda mama ma lekkiego fioła na punkcie wózka. To tak trochę jak faceci z autem. :) W każdym razie wózek był dostępny w kilku kolorach tapicerki. Jak dla mnie jedyny słuszny kolor tego wózka to „atmosphere”, pozostałych kolorów takich jak czerwień czy zieleń nawet nie rozważałam. Po prostu wole bardziej uniwersalne i delikatne kolory. Sama tapicerka wykonana była z porządnego, mięsistego materiału z filtrami UV. Mimo to, ten materiał był dla mnie odrobinę… tandetny? Może to przez ten lekki pobłysk? Sama nie wiem… W każdym razie dobrze chronił przed deszczem, śniegiem i innymi niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, a to w końcu jest najważniejsze.

Peg Perego Pop Up

Budka

Zarówno w gondolce jak i w spacerówce były bardzo dobrze chroniące budki z materiałów z filtrami UV 50. Do tego w każdej z budek była możliwość zawieszenia zabawek i odkrycia przewiewnych siatek. W  budce gondolki była zamocowana masywna rączka, która pomagała w wygodnym przenoszeniu gondoli razem z wózkiem, można było też wysunąć dodatkowy daszek. Przy spacerówce budkę można było rozbudować odsuwając suwak.

 

Koła i prowadzenie

Stosunkowo małe i wąskie, a jednak bardzo dobrze się prowadziło. Sprawdzały się i na śniegu i na deszczu i na piachu. Nie mogę nic zarzucić. Bardzo dobre prowadzenie i skrętność.

Peg Perego Pop Up

Składanie Peg Perego Book Plus S Pop Up

Nie takie łatwe jak pokazuje to filmik instruktażowy. :p Czasem trzeba było się naszarpać. Ach te zacinające się plastiki! Jak już się udało złożyć, to nie zajmował tak dużo miejsca.

img_005

Wymiary i prowadzenie Peg Perego Book Plus S Pop Up

Wózek ma niewielkie rozmiary i mieścił się do niewielkiego bagażnika, choć nie do tych najmniejszych. Złożony wózek można było ustawić w pionie na stojąco i przenosić jedną ręką. Wymiary zdecydowanie na plus dla wózka. Dodatkowo był bardzo wąski, dzięki czemu świetnie manewrował pomiędzy alejkami w sklepach.

Usterki Peg Perego Book Plus S Pop Up

Wersja z gondolką sprawdziła się na piątkę, ale przy spacerówce w pierwszym miesiącu odpadło… oparcie podnóżka. Na szczęście  zostało naprawione w kilka dni w ramach gwarancji (byłam zaskoczona, że tak szybko).

 

Rączka

Wyprofilowana, regulowana, wygodna, skórzana. Nie mogę nic zarzucić, poza tym, że szybko wytarło się logo. Można tak ustawić, że powinno być wygodnie i dla niskich i dla wysokich.

Pasy

Niby regulowane itd, ale jednak badziewiarskie. Zacinały się, wykręcały. Były straszne.

Blokowanie kół i hamulec

Hamulec po prawej stronie wózka. Wystarczy wcisnąć stopą. Niestety nie był niezawodny. Czasami nie załapał i trzeba było poprawić. Przednie koła blokowało się z boku wózka na stelażu (producent chwalił się tym bajerem i faktycznie miał czym, bo było to bardzo wygodne).

img_001

Wnoszenie wózka

W miarę dobrze i wygodnie można było złapać wózek i z umiarkowanym trudem wnieść wraz z dzieckiem na pierwsze piętro. W końcu wózek w wersji spacerowej, czy w głębokiej ważył około 11kg.

Kosz

Bardzo duży i pojemy, choć nie tak duży jak w moim aktualnym wózku. :D Łatwy dostępy i przy gondolce i przy spacerówce.

Zużycie po dzięwieciu miesiącach używania Peg Perego Book Plus S Pop Up

Tapicerka jak nowa. Gondolka jak nowa. Stelaż porysował się w wielu miejscach. Za to zużycie najbardziej było widać na pasach w spacerówce, którą używaliśmy jedynie cztery miesiące.

img_010

Zalety Peg Perego Book Plus S Pop Up

  • niewielka waga (około 11 kg)
  • wielofunkcyjna gondolka
  • niebrudzący kolor
  • wąski
  • blokada przednich kół
  • małe, a jednocześnie skrętne i dobrze radzące sobie z nawierzchnią koła
  • odblaski przy koszu
  • wyprodukowany w Europie we Włoszech
  • materiał z filtrem UV 50
  • duży kosz na zakupy z łatwym dostępem

Wady Peg Perego Book Plus S Pop Up

  • oparcie w spacerówce zacinało się
  • czasem trzeba było się naszarpać z wózkiem przy składaniu
  • niewygode siedzisko spacerówki dla dziecka (dziecko wisiało na pasach w kroku)
  • pasy
  • logo na rączce szybko się wytarło
  • po miesiącu od używania spacerówki odpadło odparcie podnóżka
  • miejscami lekko tandetny

Gdzie kupić?

Peg Perego Book Plus S Pop Up znajdziecie do kupienia tutaj.

img_012

Podsumowanie recenzji Peg Perego Book Plus S Pop Up

Wózek dobry dla osób z małym samochodem i matek, które same muszą sobie poradzić z wnoszeniem i znoszeniem wózka. Ma wady jak każdy wózek, ale nie są to wady które dyskwalifikują. Ogólnie byłam zadowolona do czasu przerzucenia się na spacerówkę. Siedzisko spacerówki to moim zdaniem najsłabiej zaprojektowana część wózka. Na plus przemawia gondolka, mało brudząca tapicerka i duży daszek. Cena za wysoka, ale tak chyba to samo mogłabym powiedzieć o większości wózków. :)

Peg Perego Book Plus S Pop Up

Psssyt… jestem również na Facebooku  i Instagramie.


Wpis zawiera linki afiliacyjne. Jeśli zatem klikniesz na te linki lub dokonasz za ich pomocą zakupów to bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów pomagasz mi utrzymać i rozwijać dalej bloga. Wielkie dzięki!

You Might Also Like

  • jamelia89

    Trafiłam przypadkiem. Wózek użytkuję już 14 miesięcy. Myślę, że ta recenzja wymaga sprostowania.
    Otóż, estetyka i wygląd – rzecz gustu, a z tymi się nie dyskutuje.
    Gondola i jeżdżenie z nią – byłam zachwycona. Można złożyć na płasko, wszytko lekko chodziło. Same ochy i achy…
    Spacerówka faktycznie wypada gorzej, chociaż ciężko byłoby mi to uzasadnić. Jedyne co mogę powiedzieć, to fakt, że moje dziecko w niej nie wisi. Przesiadała się też mając 5-6 miesięcy (zima :/), ale od początku było ok. Kwestia odpowiedniego wyregulowania pasów i tego, jak stabilnie dziecko siedzi. Za wcześnie przełożone zawsze będzie wisiało…
    No i mi nigdy nic się nie zacinało. Szkoda, że tego nie reklamowaliście. Może jakaś wadliwa sztuka.
    Aha, i ten odpadający podnóżek… Jeżeli chodzi o to, na czym dziecko ma kłaść nóżki, jak będzie większe, to może odpadło, bo chwytaliście za to, a nie za stelaż, przenosząc wózek np. po schodach. Bo montowane jest ok, ale absolutnie nie jest to część, która jest w stanie utrzymać wagę całego wózka, nie mówiąc już o wózku z dzieckiem. Z minusów, dodałabym natomiast to, że ten podnóżek jest nisko, nieregulowany. Półtoraroczniak na pewno nie dosięgnie…
    Ach, i jeszcze z minusów, warto się przymierzyć, bo bardzo wysokie osoby mogą haczyć nogami o stelaż. My raczej niscy, ale znajomy musi iść z boku, szczególnie przy szybszym marszu.
    Ogólnie wózek się super prowadzi, daje radę po trawie i nie-trawie. Małe kółka zaskakująco dobrze sobie radzą, a na początku się bałam. I wydaje się być solidny. Nie oszczędzamy go, chodzimy bardzo, bardzo dużo, a wózek prawie jak nowy (chociaż napis na rączce też miesiąca pewnie nie wytrzymał). Całą spacerówkę można w miarę łatwo zdjąć do pranie i wygląda jak nowa.
    Pozdrawiam!

    • as53

      Mam jedno pytanie do użytkowniczek wózka :) dość istotna dla mnie sprawa – czy wózek jest dobrze amortyzowany? Nie trzęsie maluchem podczas jazdy? Większość wózków ma pompowane koła, dzięki którym miękko suną po podłożu, ale te niestety są cięższe a zależy mi na lekkim wózku. Jak się sprawował na nierównej nawierzchni, bruku, lesie?
      będę wdzięczna za odp

      • Hej, dla mnie to również była bardzo ważna sprawa. Wózek jak dla mnie sprawdzał się bardzo dobrze pod tym względem i koła serio są genialne, tyle tylko że zawsze coś tam trzęsie w każdym wózku. Mam teraz wózek na gigantycznych pompowanych kołach i jak dla mnie poziom trzęsienia jest porównywalny z Peg Perego. Przy noworodku wkładałam poduszkę skrzydełka od La Millou, żeby główka nie latała. :) A samo prowadzenie jest bardzo dobre. Wózek jest skrętny, lekko chodzi i dobrze zachowuje się na praktycznie wszystkich powierzchniach. Masz może możliwość obejrzeć wózek gdzies w sklepie stacjonarnym? Ja przed zakupem oglądałam w Łodzi w Dino.

        • Anna A

          Dla mnie najsłabszym elementem jest amortyzacja. Na kocich łbach, bardzo dziurawym chodniku jest słabo ale w terenie świetnie daje sobie radę. Nie zauważyłam żeby córce było niewygodnie w spacerowce, ale zrobiłam taki myk, że na sam przód siedziska wsunelam wałek z pieluchy pod tapicerkę bo wydawało mi się ze tak będzie bardziej ergonomicznie na poczatek, w sumie o tym zapomniałamz i nie sprawdzałam czy wygodnie było by bez tego patentu. Składa się wg mnie znakomicie i ja w jednej ręce trzymam dziecko a drugą składam wózek bez problemu i na raz wnoszę po schodach dziecię z wózkiem. A i dużym plusem jest brak adapterow do fotelika czy gondoli.

    • Hej, przepraszam że odpowiadam po tak długim czasie, ale ten komentarz jakoś mi umknął w morzu wszystkich komentarzy na blogu. Co do wiszenia w wózku, to ten stał utrzymywał się do 8-9 miesiąca życia niemowlaka więc w naszym przypadku było coś nie tak, no chyba że ja coś źle z tymi pasami robiłam. Choć przypomina mi się teraz, że ktoś przyslał mi prywatną wiadomość do recenzji wózka i też potwierdział ten problem z wiszeniem.
      A podnóżek odpadł jakoś zaraz na początku i uwierz mi, że nikt nie wnosił wózka łapiąc za podnóżek. :] Moim zdaniem wózek ogólnie jest bardzo dobry, choć w moim przypadku lepiej sprawdza się wózek z kubełkowym siedzeniem. :)